Ultima Thule, czyli Islandia

Islandia to dla mnie Ultima Thule, którą próbuję oswoić. Stąd tytuł całego projektu: Utulę Thule, do którego zainspirowała mnie piosenka ukochanego Grzegorza Turnaua.

Piekło jest wszędzie, piękno w szczególe,
niech w Tobie będzie Ultima Thule.

Ląd ostateczny, wszechświata kraniec,
urlopik wieczny, umiłowanie,
umiłowanie.

(…)

Tam mnie zatrzymasz i powiesz czule
Thule Ultima, Ultima Thule,
Ultima Thule, Ultima…

Powtarzane w refrenie „Thule Ultima, Ultima Thule” w moich uszach brzmiało jak „Tulę Ultima, Ultima Tulę”. Czuły stosunek do Islandii i chęć utulenia jej towarzyszył mi przez wszystkie lata, kiedy marzyłam o drogiej wycieczce, godziłam się z Thule była wciąż daleka. Miłość do Islandii przekuwałam więc w pisanie. Zanim po raz pierwszy odwiedziłam Islandię, pisałam już o niej artykuły i teksty naukowe. Po powrocie piszę jeszcze więcej i więcej, szczególnie o kulturze i sztuce islandzkiej. To nie będzie więc typowy blog podróżniczy, choć część moich zapisków traktuje właśnie o pobytach na Wyspie. Znajdziesz tu jednak również sporo innych, nieturystycznych, informacji, które – mam nadzieję – przybliżą Ultima Thule również i Tobie.

dav

Reklamy